Reasume panowania Grzegorza Kubika

Karol Białecki,radny Rady Miejskiej Gminy Rawicz Karol Białecki, radny Rady Miejskiej Gminy Rawicz na sesji absolutoryjnej dokonał podsumowania dotychczasowych rządów burmistrza i popierającego go ugrupowania politycznego.

„Szanowna Rado, Panie Burmistrzu i Panie zastępco, Pani Skarbnik, naczelnicy wydziałów i kierownicy jednostek podporządkowanych, szanowni Goście!
W tym roku kończy się czteroletni okres rządów burmistrza Grzegorza Kubika popieranego przez większość z „Silnego Regionu”, więc pora na całościowe podsumowanie.”

            Nie będę odnosił się do technicznych zagadnień rozliczenia budżetu, bo jak wielokrotnie w swoich wcześniejszych wystąpieniach podkreślał radny Grzegorz Kubik, były i zapewne są te rozliczenia spięte i nie budzą zastrzeżeń od strony księgowej. I tak, jak wcześniej radny Grzegorz Kubik dokonywał egzegezy rządzenia swego poprzednika, tak w tej samej konwencji, choć bardziej logicznie i merytorycznie odniosę się do jakości kierowania gminą przez obecnego burmistrza.

            We wstępie do programu wyborczego Silnego Regionu można wyczytać taką oto tezę: „wierzymy, że już w najbliższych miesiącach odczujecie poprawę zarządzania gminą oraz pierwsze efekty naszej pracy.” Dzisiaj brzmi to jak kpina, a dla wielu stało się przekleństwem. Zaś stwierdzenie, że „nasza praca to będą Wasze kołacze rozwijające się gospodarczo miasto, ścieżki rowerowe, chodniki, ulice, aktywizacja terenów wiejskich oraz odnowienie tego, co zostało przez wiele lat zaniedbane: planty, rynek i deptaki” - woła o pomstę wyborczą.

            Spośród wielu frazesów przytoczę tylko trzy przykłady z programu wyborczego „Silnego Regionu”, które wydawały się być sztandarowymi zadaniami do natychmiastowej realizacji:

  1. program odnowy plant i starego miasta. Planty 4x4 - czyli odnowienie plant po jednej części każdego roku (przez 4 lata odnowa całych plant)

a jak wyglądają te niespełnione marzenia? Prawdopodobnie każdy z tych czterech lat, to miał być „ruski rok”! Raptem rozpoczęto prace na jednym z kilku planowanych odcinków i to w sposób typowy dla tej władzy, pośpiesznie, bez należytego rozpoznania i przygotowania inwestycji.

  1. realizacja planu budowy ścieżek rowerowych łączących miasto z terenami wiejskimi, czyli: Żylicami, Izbicami, Dąbrówką, Łaszczynem, Dębnem Polskim, Masłowem, Sarnówką i Sarnową, Słupią Kapitulną, Zieloną Wsią oraz Gimnazjum w Sierakowie z ul. Sarnowską (przy DK5).

- w tej sprawie nie ma o czym mówić, burmistrz nie zrealizował w tej kadencji nic.

  1. tworzenie tras spacerowo-biegowych na terenie poligonu oraz przyległych terenach leśnych rewitalizacja i zagospodarowanie całego poligonu.

- kolejna kpina z wyborców.

Gdzie są te działania, które miały zmienić wizerunek miasta? W odczuciu wielu przedsiębiorców, zniechęconych do podejmowania się prac na rzecz rawickiego samorządu, zmieniło się, ale na gorsze!

            W ostatnich latach zmieniły się proporcje dochodów i wydatków gminy w zakresie pomocy socjalnej. Gminy uzyskały znaczne wsparcie na cele socjalne, głównie za sprawą rządowego programu 500+. Dlatego gminne budżety zostały odciążone od własnych wydatków socjalnych i władze mogły łatwiej realizować inwestycje komunalne. A ta zdawałoby się oczywista oczywistość, w naszej gminie jest nieodczuwalna, bo zdecydowana większość obietnic wyborczych kandydata na burmistrza i obozu „Silnego Regionu” w zakresie inwestycji pozostaje niezrealizowanych. Zaś nieliczne wyjątki, które były lub są realizowane, budzą szereg wątpliwości na skutek ewidentnych braków wiedzy i umiejętności obecnego burmistrza.

            Z zapowiedzianych w kampanii wyborczej budowy siedmiu ścieżek rowerowych nic nie wyszło. Szumnie zapowiadane plany rozwoju infrastruktury drogowej w ciągu czterech lat skończyły się na dwóch wymęczonych remontach odcinków ulic i jednej budowie krótkiego odcinka ulicy w Dębnie i jednego na Glinkach.

            Przecież gołym okiem widać, że burmistrz kompletnie nie radzi sobie z merytorycznym prowadzeniem inwestycji. Zaś o haśle wyborczym „gospodarny burmistrz”, to nawet trudno wspominać bez ironii.

            Natomiast gehenna z remontem ratusza, wpadka z remontem urzędu, niekończące się i rozwlekłe w czasie remonty obiektów Domu Kultury stanowią podstawę, aby sądzić że prawda o realizacji innych inwestycji ujrzy światło dzienne dopiero po zakończeniu rządów tej ekipy.

            Blokada informacyjna wprowadzona przez obecnego włodarza skutecznie uniemożliwia, nawet radnym z Komisji Rewizyjnej, dokonania rzetelnej oceny budzącego uzasadnione podejrzenia o niegospodarność remontu ratusza.

            Na podsumowanie dotyczące zarządzania infrastrukturą komunalną przez obecnego burmistrza posłużę się wypowiedziami radnego Grzegorza Kubika z 2014 roku, gdy dokonywał oceny swego poprzednika.

…”Przecież blisko, nieopodal mamy miasta: Wrocław, trochę dalej Poznań, jesteśmy niemal łącznikiem dwóch najszybciej rozwijających się miast w Polsce. I trzeba umieć to wykorzystać.”
- „…obecna władza nie potrafi szans wykorzystać, po prostu moim zdaniem, nie umie rządzić…”

Grzegorz Kubik, jako kandydat na burmistrza sam sobie wyznaczył te cele i przez cztery lata, już jako burmistrz, w tej sprawie nie zrobił nic.

            Warto także dzisiaj przytoczyć kolejne proroctwa Grzegorza Kubika, kandydata na burmistrza:
… „mamy na miejscu burmistrza, człowieka, który zachowuje się, jakby wiedział wszystko najlepiej i to nas gubi.”
- „Rządzi w Rawiczu człowiek, który moim zdaniem zachowuje się, jakby nie żył w tej rzeczywistości, bo kiedy go słucham, to odnoszę wrażenie, że ze zwykłym Kowalskim o tym, jak żyje się w Rawiczu rozmawiał ostatni raz zanim został burmistrzem”.

            W kontekście dzisiejszych głosowań mogę powiedzieć, że jedna rzecz się Grzegorzowi Kubikowi, burmistrzowi w tej kadencji całkowicie udała. Jeszcze raz posłużę się cytatem radnego Grzegorza Kubika: - „dziś burmistrzowi żyje się dobrze. Ma stałą pensję, całkiem sporą, więc co go interesują wyborcy. I to mnie boli”.

           Sądzę, że w obecnej sytuacji ta sprawa zasługuje na zauważenie. Nasz burmistrz, jeśli chodzi o wynagrodzenie ma maksymalne stawki. Od czasów burmistrza Bronisława Lachowicza nie było innego burmistrza, który brałby wynagrodzenie składające się z maksymalnych stawek.

            Kończy się ten czas, który był złym okresem rządów w gminie Rawicz. Ale czy on będzie trwał przez następne pięć lat, to zdecydują wyborcy.

            Ja dzisiaj nie zagłosuję za absolutorium, bo chociażby ze względu na utrudnienia przy kontroli i w efekcie uniemożliwienia Komisji Rewizyjnej oceny wydatków na remont ratusza, nie widzę możliwości udzielenia absolutorium burmistrzowi.